Drukuj
Kategoria: Rzecznik konsumenta
Odsłony: 5566
Konsumentka zakupiła auto w komisie – samochód marzeń, w którym okazało się, że nie posiada właściwości o których istnieniu zapewniał sprzedający, a po konsultacji z rzeczoznawcą również, że posiada inne wady fizyczne, które pomniejszają jego wartość.

Nie da się właściwie ocenić stanu technicznego pojazdu bez badania na specjalistycznych przyrządach, a nie zawsze zewnętrzne walory auta mówią o jego idealnym stanie technicznym. Samodzielnie można sprawdzić ogólny stan auta czyli działanie świateł, hamulców, zachowanie się auta na drodze. Kupno używanej rzeczy zawsze pociąga za sobą niebezpieczeństwo, że rzecz nie odpowiada oczekiwaniom. Upływ czasu i używanie rzeczy, nawet zgodnie z jej przeznaczeniem, mogą mieć wpływ na powstanie wad rzeczy, przy czym ich stopień może być różny.
Nabywca używanego samochodu powinien zachować stosownie do okoliczności – zwłaszcza, że nie jest osobą zajmująca się zawodowo obrotem samochodami – szczególną ostrożność w celu upewnienia się, czy samochód nie posiada innych wad, które można dostrzec „gołym okiem” albo, o których poinformował sprzedawca.
W tym celu przed dokonaniem zakupu najlepiej udać się do zakładu fachowego i dokonać oględzin auta w zakresie oceny stopienia zużycia poszczególnych części pojazdu. Najlepiej jeśli jest to wybrany zakład przez kupującego oczywiście jeśli jest to autoryzowany serwis to ocena będzie tymbardziej szczegółowa, bowiem Oni wiedzą na co zwrócić uwagę.
Podejmując decyzję o zakupie używanego auta należy również liczyć się z tym, że nabywany samochód wcześniej mógł zostać skradziony. Z dużą ostrożnością należy również podchodzić do przebiegu pojazdu. Co zrobić, jeśli kupiliśmy auto i okazuje się, że należy ono do kogoś innego? Co począć, jeśli sprzedawca "odmłodził" auto o 100 tys. kilometrów? Oczywiście najlepiej gdy tej oceny dokona nam rzeczoznawca ds. oceny jakości pojazdów, wówczas mamy rzeczywisty obraz.
Najbezpieczniej sporządzić umowę. Od treści umowy kupna-sprzedaży zależą ewentualne roszczenia nabywcy do sprzedawcy, gdyby okazało się, że kupione auto ma wady fizyczne oraz prawne. W tych umowach zwykle znajduje się też klauzula mówiąca, że stan techniczny jest znany kupującemu i potem nie będzie on rościł z tego tytułu żadnych pretensji. Z punktu widzenia prawa klauzula ta ma kilka logicznych uzasadnień, ale bez dodatkowych zastrzeżeń kupującego jest wręcz samobójcza.
Uzasadnieniem takiego poglądu jest chociażby to, że nikt nie może zapewnić, że samochód po przebiegu 150 tys. km, w najbliższym czasie nie ulegnie awarii. Z drugiej strony, kupujący świadomie lub nie zgadza się na ograniczone możliwości roszczenia, gdyby okazało się, że nabyte auto ma wady. Nabywca powinien baczniej zwracać uwagę na to, co podpisuje. Bezpieczniejszy jest zapis: „stan techniczny pojazdu jest znany kupującemu”. Umowa powinna zawierać wszystkie przesłanki, na podstawie których nabywca podjął decyzję o kupnie, m.in. punkty mówiące o ewentualnych naprawach, przebiegu, bezwypadkowości lub rozmiarach naprawy blacharsko-lakierniczej. Bardzo ważna jest też klauzula, że w sprawach nie uregulowanych umową zastosowanie mają przepisy o niezgodności towaru z umową, albo kodeksu cywilnego. Kupujący ma wtedy podstawę prawną do reklamacji, gdy zostaną wykryte wady pojazdu nieznane w momencie zawierania umowy. W takiej sytuacji należy dochodzić swoich praw z tytułu niezgodności towaru z umową, a przede wszystkim natychmiast o tym fakcie pisemnie zawiadomić sprzedawcę.
W takich sytuacjach Edyta Domińczak – Powiatowy Rzecznik Konsumentów udziela bezpłatnych porad konsumenckich pod nr tel. 91 48 04 842, od poniedziałku do piątku w godzinach od 8-16.00 w Starostwie Powiatowym przy ul. Skarbowej 1 w Stargardzie Szczecińskim lub kontakt e-mail Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.