Drukuj
Kategoria: Rzecznik konsumenta
Odsłony: 5773
Pani Stanisława otrzymała zaproszenie na pokaz aparatów tlenowych. Prezentacja odbyła się dnia 01 marca 2012r. w sali konferencyjnej w jednym ze stargardzkich hoteli. Z zaproszenia konsumentka chętnie skorzystała bowiem często miewa duszności i pomyślała, że takie urządzenie pozwoli jej uniknąć częstych obecności w szpitalu. Kupiła aparat za cenę 2000 zł, a w prezencie otrzymała proszki i patelnię. Wraz z umową sprzedaży podpisała również drugą umowę z bankiem kredytującą niniejszy zakup. Urządzenie jednak nie spełniało jej oczekiwań.

Świadoma swoich praw  konsumentka w  pięć dni później odstąpiła od umowy sprzedaży  i odesłała aparat tlenowy zgodnie z przysługującym jej prawem, tzn.,  że każdy kupujący  poza lokalem przedsiębiorstwa może od takiej umowy odstąpić w  terminie 10ciu dni od dnia zawarcia umowy. Niestety sprzedawca opierając się na dacie wpisanej  w umowie tj. dzień 1 lutego 2012r. odmówił uznania odstąpienia argumentując, iż wpłynęło po terminie ustawowym.

Pani Stanisława twierdzi, że towar nabyła w dniu 01.03.2012r., natomiast w umowie sprzedawca wpisał dzień 01.02.2012r. Ma to takie znaczenie, że formalnie konsumentka nie ma już prawa odstąpić od takiej umowy.  Nasuwa się pytanie:
Czy  sporządzający umowę pomyłkowo wpisał wsteczną datę?,
Czy może świadomie sprzedawca posługując się takimi metodami  chce  uniemożliwić konsumentom odstąpienie od umów zawartych poza lokalem przedsiębiorstwa?.

Po weryfikacji dokumentacji i potwierdzeniu daty prezentacji w  hotelu  w  mojej opinii nastąpiło tu świadome działanie  przedsiębiorcy na nie korzyść konsumentki zwłaszcza, że umowę  o kredyt zawarto w pierwszym tygodniu marca. Takie  praktyki  stosowne przez przedsiębiorców w celu  sfinalizowania transakcji są niedopuszczalne i naruszają  interes konsumenta.

Chcę wyczulić i zwrócić uwagę  aby szczegółowo czytać   to co podpisujemy nie obdarzając sprzedawców pełnym zaufaniem bo może nas to drogo kosztować. Pani Stanisława  ma 70 lat niską emeryturę i duży  problem bowiem  nie zwróciła uwagi na datę w umowie pomimo tego, że posiada wysoką świadomość swoich praw i   regularnie bierze udział  w spotkaniach   w zakresie edukacji konsumenckiej. Pozostaje jednak dobrej myśli i w przekonaniu, że sprawę uda nam się  załatwić polubownie zgodnie z wolą konsumentki. Postępowanie  jest w toku

Zgłoszeń o podobnym charakterze jest więcej choćby Pani Józefa, która  w dniu 25 marca br. zakupiła jonizator za cenę  2.190zł, domena którego  miało być oczyszczanie organizmu z toksyn. Mąż Pani Józefy wykorzystany w czasie prezentacji włożył   do  jonizatora napełnionego wodą z solą  stopy i po pewnym czasie woda zabarwiła się na ciemnobrunatny kolor. Przedstawiciele twierdzili, ze są to zanieczyszczenia organizmu wydalane przez ciało przy pomocy tegoż urządzenia. Po zakupie konsumentka przeprowadziła podobny eksperyment  w domu, ale już bez zanurzenia stóp. Po  pewnym czasie  woda w jonizatorze  również  nabrała  podobnego rdzawo brązowego koloru, co zdziwiło Panią Józefę, która odstąpiła od umowy  bowiem straciła zaufanie co do leczniczych właściwości jonizatora.

Korzystając  z okazji  pragnę przestrzec   potencjalnych  kupujących, aby  z większa  rozwagą  dokonywali  wyborów oraz  korzystali z doświadczenia i wiedzy  Rzecznika Konsumentów, który w razie potrzeby służy poradą. od poniedziałku do piątku w godzinach od 8-16.00 w budynku Starostwa Powiatowego przy ul. Skarbowej 1 w Stargardzie Szczecińskim

kontakt e-mail Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.