Głównej zawartości

Dwie małe dziewczynki - Milenka i Kornelka - walczą z ciężką chorobą i potrzebują pomocy. A taką postanowili zorganizować członkowie Stargardzkiego Klubu Morsów Miedwianie.

Akcja jest niecodzienna i jedyna w swoim rodzaju. Miedwianie chcą, poprzez sport, zjednoczyć ludzi i poprzez zaangażowanie i wsparcie firm, instytucji i osób fizycznych, zebrać środki niezbędne do przeprowadzenia rehabilitacji dziewczynek. Zbiórka środków odbywać się będzie za pośrednictwem Fundacji Studenckiej „Młodzi - Młodym”.

Bohaterem przedsięwzięcia jest mors Mariusz, miłośnik lodowatych kąpieli i jeszcze większy pasjonat biegania. Postanowił, że dzień w dzień, w ciągu okrągłego roku, będzie biegać minimum 10 km. Minimum, bo znając jego chęci i samozaparcie, dystanse będą zapewne dłuższe. Przyjmując jednak wariant podstawowy, w ciągu 12 miesięcy pokona 3650 km. To mniej więcej dystans, jaki pokonałby biegnąc do Rzymu i z powrotem. Albo lepiej – do Bagdadu w Iraku. Na misję! Misję społeczną…

Swoim pomysłem zaraził nie tylko przyjaciół z klubu morsów, ale także setki biegaczy w swoim rodzinnym mieście. Chęć współpracy zadeklarowali przedstawiciele stowarzyszenia „Stargard. Ja się nie ścigam”, Ośrodka Sportu i Rekreacji oraz Stargardzkiego Związku Weteranów Lekkiej Atletyki. Zapowiedzieli, że chętnie przyłączą się do akcji. A biegi będą w rozmaitych miejscach i o rozmaitym poziomie trudności. Począwszy od zwykłych, płaskich tras asfaltowych, poprzez łąki, pola i dukty leśne, na arcytrudnych terenach górzystych skończywszy. Codziennie publikowane będą wyniki, zdjęcia i filmy video z kolejnych pokonywanych kilometrów. Od dnia 17 lutego 2018 roku będzie można śledzić każdy dzień biegu oraz ilość wpłaconych pieniędzy na specjalnie utworzonym fanpage’u na Facebooku o nazwie: „Wybiegajmy dzieciom uśmiech”.

W ten niecodzienny sposób stargardzkie morsy chcą zwrócić uwagę na cierpienie dzieci i skłonić potencjalnych sponsorów i reklamodawców do wpłaty pieniędzy na rehabilitację i leczenie dziewczynek. Oficjalne rozpoczęcie wyzwania odbędzie się w dniu 17 lutego 2018 roku o godz. 12.00 nad jeziorem Miedwie, w pobliżu Amfiteatru w Morzyczynie. Zapraszamy wszystkich chętnych do wzięcia udziału w kąpieli morsów i charytatywnym biegu. Tego dnia będzie można wystartować na dowolnym dystansie. Opłata startowa będzie wynosić symboliczną złotówkę za każdy przebyty kilometr. Można będzie pobiec dowolną ilość kilometrów. Ponadto na plaży będzie możliwość zakupu wypieków, przygotowanych przez naszych morsów, oraz gorącej zupy czy herbaty. Wszystkie zebrane w ten sposób pieniądze również w całości zostaną przeznaczone na ten szczytny, opisany wyżej cel. W taki niecodzienny sposób można udzielić pomocy dzieciom, poprawiając tym samym swoje zdrowie i kondycję. Organizatorzy obiecują również cudowną zabawę.

Każdy chętny ma możliwość dokonania bezpośrednio opłaty na konto Fundacji Studenckiej „Młodzi-Młodym”: 55 1680 1017 0000 3000 1614 5263 (PLUS BANK S.A.), w tytule wpisując: „MIEDWIANIE STARGARD 7902 - Biegamy dla Milenki i Kornelki”.

* Podczas całego roku morsowi mogą się przytrafić urazy lub choroba. W te wyjątkowe dni może go zastąpić ktoś inny, z morsowo-biegowej grupy. Taki wariant zakładany jest wyjątkowo i tylko po to, żeby nie utracić ciągłości wyzwania, bo najważniejsza jest jednak pomoc dzieciom.

Dzieci, którym pomagają to:
Milenka Zimnowoda - urodziła się 08.02.2010 r. jako dziecko zdrowe, jednak w wyniku powikłań poszczepiennych zatrzymała się oddechowo i nastąpiło ciężkie niedotlenienie mózgu. Choruje na porażenie czterokończynowe, padaczkę lekooporną, małogłowie, nie ma pewności, czy cokolwiek widzi i słyszy. Przeszła kilka operacji, w tym zabieg fibrotomii. Uczęszcza do przedszkola specjalistycznego i wymaga ciągłej rehabilitacji.

Kornelka Cęcak - urodziła się 22.12.2015 r., w 25. tygodniu ciąży z wagą 700 g. Będąc skrajnym wcześniakiem boryka się z wieloma problemami: mózgowym porażeniem dziecięcym pod postacią obustronnego niedowładu połowiczego, obustronną ślepotą, małooczem, padaczką ogniskową, wodogłowiem pokrwotocznym. W swym krótkim życiu przeszła już kilka ciężkich operacji. Pomimo przeciwności losu Kornelka jest bardzo pogodna. Jest dzieckiem leżącym i aby rozwijać się i lepiej funkcjonować, wymaga codziennej rehabilitacji i opieki wielospecjalistycznej.